Wciśnij enter aby wyszukać

WordUp Toruń vs organizowanie. Czy każdy może TO zrobić?

WordUp Toruń vs organizowanie. Czy każdy może TO zrobić?

Za mną kolejne ciekawe wydarzenie. Mam silne przeczucie, że będzie takich więcej i to nie jest kwestia początku nowego roku, a początek nowego, wyższego etapu rozwoju.

Ostatnio pytałam, czy osoby, które nie znają się na WordPressie odnajdą się na WordCampie – dzisiaj pytam czy każdy może TO zrobić. Marcin Wolak swoją prezentacją natchnął mnie i moją połówkę do zorganizowania WordUp’a w Toruniu. Po raz pierwszy w Toruniu. Nigdy niczego nie organizowaliśmy. Nic o tym nie wiedzieliśmy.

Jak wyszło?

Dostaliśmy ogromne wsparcie. Wiele osób się zaangażowało w wydarzenie, chociaż duża część nie była nawet z Torunia. Tyle rad ile otrzymaliśmy – na wagę złota. Wsparcie psychiczne przyjaciół, a szczególnie jednej małejwielkiej osóbki – bezcenne.

Trochę zawaliliśmy z prezentacjami, w końcu stanęło na dwóch, ale kolejne dwie bardzo fajne zostały odłożone na następny WordUp. Z naszej winy, ale cieszę się, że pojawią się.

Nasunęła mi się jedna myśl – nie ma sensu ustawiać daty tak bardzo wcześnie, bo i tak połowa ludzi się wyłamie. Niemniej o tyle dobrze ustawić datę wcześniej, że informacja o wydarzeniu dotrze do większej ilości osób. O i tak. Źle i dobrze jednocześnie.

Tak, jak na WordCampie Marcin powiedział – każdy może zorganizować WordUp. To prawda. Nawet bez żadnej wiedzy udało się. Pierwszy raz był trudny, ale teraz myślę, że każdy następny będzie łatwiejszy. Wiemy co zrobiliśmy źle, wiemy też co wyszło. Nie było to też tak trudne, jak nam wydawało się na samym początku.

Wystąpienie po raz pierwszy przed publicznością było niemałym wyzwaniem. Udało nam się opowiedzieć o tym jak to się stało, że wystartowaliśmy z takim wydarzeniem. Kto nas natchnął i kto nas popchnął dalej. Mimo lekkiej tremy wyszło naturalnie. Podobało się. Chcemy więcej.

Wnioski

Niezmiernie ważne też jest, aby:

nawiązać kontakt z każdym.

Jako organizatorom wydawało się to naturalne. Podchodzimy do każdego, nawiązujemy kontakt, poznajemy się. Zachęcamy do dalszych kontaktów każdą osobę z jaką rozmawiamy. To było piękne. Poznać wszystkich. Nikt nie ulotnił się podczas networkingu. Każdy w miarę swoich możliwości został. Porozmawiać.

Oczywiście dało się zauważyć kilka kręgów własnej adoracji, ale w tym nie ma nic złego. Jest to całkowicie naturalne.

Ważne natomiast jest to, aby pamiętać, że

takie spotkania są okazją do nawiązywania nowych kontaktów

…a nie tylko do zobaczenia się ze starymi znajomymi. Warto poświęcić nawet te 10 minut, żeby poznać historię życia kogoś innego.

Nie jestem specjalistą od WordPressa, ale angażuję się. To ważne dla tych, co nie wierzą w swoje możliwości. Trzeba zawsze wierzyć, bo bez tego nie ruszymy dalej. Być może dlatego większość postanowień noworocznych odchodzi w niepamięć – podświadomie nie wierzymy w nasz sukces. Jak pojawia się niewielka przeszkoda to wydaje nam się, że jest ona nie do pokonania, albo nie warta wysiłku.

Zawsze warto i zawsze warto robić to, co nas nakręca.

Warto uderzyć z ogromną siłą tam, gdzie się boimy

– bo być może to jest to, do czego jesteśmy stworzeni. 

WordUp Toruń #1

Jeżeli ktoś ma ochotę popatrzeć jak to wszystko wyglądało – zapraszam na fotorelację na naszą stronę WordUp Toruń. Ogromne dziękuję dla Uniwersytetu Gier i cudownych ich przedstawicieli za piękne zdjęcia, nagrody i świetną zabawę.

Kasia Mikita

Blogerka. Perfekcjonistka. Fascynuje się robieniem zdjęć gołębiom i czasem ludziom. Za dużo współczuje, za mocno przeżywa. Nie znosi hejterstwa. Najchętniej zapobiegła by wszystkiemu.