Wciśnij enter aby wyszukać

WordPress to sekta? WordCamp Gdynia 2016

WordPress to sekta? WordCamp Gdynia 2016

Kto w jakimś stopniu śledzi moje działania to wie, że przez ostatni rok, a nawet dwa lata (!) trochę się działo. Z pisania pracy magisterskiej o blogach, rzuciłam się w organizowanie spotkań dla blogerów prawie co miesiąc, do tego kwartalnie doszedł nasz WordUp a wszystko wieńczyły wyjazdy na spotkania.

Zaczęło się niewinnie od założenia bloga, a potem całą resztę chyba zainicjował pierwszy podbój WordCampa w Warszawie w 2014 roku. Dwa lata temu. Napisałam wtedy coś takiego:

Jestem blogerem, prostym użytkownikiem WordPressa o ograniczonej wiedzy i ograniczonych możliwościach wynikających z ów niewiedzy. Mam jednak silne wsparcie od mojej połówki, która pomaga mi tworzyć to, co mi się zamarzy. Dzięki temu wsparciu troszkę więcej wiem, troszkę więcej umiem zrobić.

Ale czy osoba jak ja pasuje do społeczności WordPressa i znajdzie swoje miejsce na ich wspólnych spotkaniach?

Moja mama czasem używa skrótu myślowego nazywając WordPressa sektą. Bo to się tworzy taka społeczność, która jest bardzo życzliwa dla siebie, pomocna, każdy chce się rozwijać i dzielić swoim doświadczeniem… ale to nadal koncentruje się wokół WP. Są oczywiście osoby, które na tym się nie zatrzymują i gdzieś ten rozwój kierują w inną stronę, a społeczność mimo to jest otwarta. Bo jest otwarta – to nie sekta.

To nie sekta, chociaż jeżeli zrobi się coś przeciwko danej społeczności, to ktoś może poczuć się urażony, obrazić, tupnąć nóżką i zabrać swoje zabawki do innej piaskownicy. Albo wyrzucić Twoje zabawki.

Brzmi zachęcająco, prawda? To zwykłe relacje między ludźmi i zwykła telenowela jak wszędzie.

 

Nadchodzą wielkie rzeczy!

Wracając do tematu, zaczęło się niewinnie, niewinnie nadal jest. Za nami 4 spotkanie toruńskiego WordUp’u i przed nami 6 spotkanie dla blogerów (obecnych, dawnych, przyszłych – nie zamykamy się na nikogo. Kto chce przychodzi).

Możesz dołączyć do wydarzenia spotkania blogerów BlogUP tutaj: BlogUP #6 Toruń Spotkanie Blogerów.

Warunek uczestnictwa to przesłanie formularza zgłoszeniowego dostępnego tutaj: Formularz zgłoszeniowy na BlogUP

 

Przed nami również tegoroczny WordCamp (10-11 września), który teraz organizowany jest blisko od nas, bo w Gdyni. A do Gdyni jeździmy przy każdej możliwej okazji na ich WordUp’y i powiem Wam w tajemnicy, że robią je na wypasie. Na wysokim poziomie i organizacyjnie i ogólnie. Nad WordCampem czuwa całkiem niezła ekpia organizatorów a nad wszystkim czuwa Kasia Gajewska i Mariusz Szatkowski, którzy właśnie są organizatorami trójmiejskiego WordUp’a. Jestem pewna, że z ich zdolnościami ten WordCamp będzie epicki. Nie żeby poprzednie nie były, ale wiecie, nowy rok, nowi my, nowe wszystko. Więc tym bardziej nie mogę się doczekać. Piękne miasto, piękni ludzie, nic tylko jechać!

Kto jeszcze jest organizatorem? Informacji szukajcie tutaj: Organizatorzy WordCamp

 

O co w tym chodzi?

WordCamp to taka oficjalna konferencja koncentrująca się wokół WordPressa. Mimo sporej ilości rzeczy technicznych, znajdzie się też dużo porad dla osób jak ja: blogerów, szukających inspiracji, poznać jakieś tajniki, nowości, zobaczyć jak rozwijały się jedne z większych stron polskich lub zagranicznych i dlaczego tak, a nie inaczej. Do tego ilość poznanych osób jest bezcenna.

Ceny biletów z jednej strony mogą powalić, z drugiej patrząc na ogrom rzeczy, jakie dzieją się przy tej „imprezie” jest uzasadniona i nie tak wysoka. Jeżeli dla kogoś ważniejszy jest rozwój i nabranie kontaktów, do tego dobre wspomnienia i zrobienie w końcu czegoś „dla siebie” to i tak się zdecyduje.

Teraz tym bardziej chcę jechać, bo tematem przewodnim jest #kreatywność. Ekstra, co nie? Dzięki temu będzie sporo o grafice, designie, fotografii, coś dla blogerów, trochę animacji i ogólnie wszystko to, co interesuje mnie najbardziej, chociaż programistą nie jestem i technicznie leżę.

Jeżeli chcecie więcej wiedzieć o tematach na WordCampie to wszystko opisane jest tutaj: Ścieżki na WordCampie | Prelegenci

 

Dlaczego warto tam pojechać?

Na początku zeszłego roku, po wystartowaniu z pierwszym toruńskim WordUp’em napisałam tak:

Nie jestem specjalistą od WordPressa, ale angażuję się. To ważne dla tych, co nie wierzą w swoje możliwości. Trzeba zawsze wierzyć, bo bez tego nie ruszymy dalej. Być może dlatego większość postanowień noworocznych odchodzi w niepamięć – podświadomie nie wierzymy w nasz sukces. Jak pojawia się niewielka przeszkoda to wydaje nam się, że jest ona nie do pokonania, albo nie warta wysiłku.

Zawsze warto i zawsze warto robić to, co nas nakręca.

Warto uderzyć z ogromną siłą tam, gdzie się boimy

– bo być może to jest to, do czego jesteśmy stworzeni. 

Jeżeli wyjazd tam jest wyjściem z pewnej strefy komfortu (domowego ciepełka, znanego miejsca) to zdecydowanie trzeba to przemyśleć i być może jednak pokusić się o wizytę w Gdyni.

Bilety jeszcze w tej taniej opcji możecie nabyć tutaj: Bilety na WordCamp Gdynia

To co, do zobaczenia we wrześniu?

Kasia Mikita

Blogerka. Perfekcjonistka. Fascynuje się robieniem zdjęć gołębiom i czasem ludziom. Za dużo współczuje, za mocno przeżywa. Nie znosi hejterstwa. Najchętniej zapobiegła by wszystkiemu.