Wciśnij enter aby wyszukać

poprawne politycznie Tag

Feminizm naszego wieku

Kiedy K. słyszy hasło „feminizm” jakoś tak dziwnie zaczyna się jeżyć, parskać i wyrywać byle jak najdalej. Kiedy Internet słyszy cokolwiek pod nalepką feminizmu podaje jak na tacy zdjęcia gołych, grubych kobiet z wypisanym czarnym markerem napisem „wolność” i „precz z mężczyznami”. Kobiet, u których spod pach łypią groźnie okiem loki i fale, których mogłaby powstydzić się nawet Gesslerowa. Kobiet, które nie golą nóg dla zasady i manifestacji. Kobiet, które sikają pod urzędami, aby oznaczyć swój teren pokazać kobiecą siłę. Kobiety, które wyglądają i zachowują się jak mężczyźni, aby pokazać, że nie są kobietami a postępowymi feministkami.

Zwolnienia z wychowania fizycznego. Kto winny?

Coraz więcej dzieci dostaje zwolnienia z z lekcji WF-u. Najczęściej od rodziców. Winę ponoszą rodzice, którzy pobłażają swoim dzieciom wypisując takie zwolnienie bez żadnego powodu. Bez mrugnięcia okiem. A nauczyciel wychowania fizycznego rozkłada ręce w beznadziejności apelując o zdrowe wychowywanie swoich pociech.

Przemoc policji. Przemoc człowieka.

Policjant. Kategoria człowieka mającego prawo do nękania zwykłych obywateli, chcących jedynie godnie żyć. A przecież nikt nie może żyć ani godnie, ani w spokoju, bo każdego dnia musimy oglądać się za siebie, czy aby na pewno robimy to, co możemy. Czy nie robimy czegoś niezgodnie z prawem. Czy ktoś aby na pewno nie patrzy nam się na ręce.

Edukacja seksualna – edukacja do seksu

Wszędzie stereotypy, wszędzie niedomówienia, na każdym kroku kontrowersje i pomijanie prawdy na rzecz oglądalności. Po części to dlatego tyle szumu robi się o byle temat, bo zamiast wytłumaczyć – każdy się przekrzykuje. Edukacja seksualna i tym samym jej sens zostaje zepchnięta na drugi plan, tuż za mącącymi i trudnymi hasłami. Teraz w modzie jest edukacja do seksu.

Bez studiów – bez prawa głosu

W niedzielę 16 listopada br. odbędą się wybory samorządowe. Miasta kwitną coraz większą ilością plakatów. Wyrastają jak grzyby po deszczu i jeżeli cztery dni temu myślałam, że jest ich bardzo dużo to dzisiaj – jest ich trzy razy więcej. Rośnie we mnie trochę gorycz, bo na każdym słupie widnieje po 5 plakatów, każdy przystanek obklejony jest twarzami kandydatów do tego stopnia, że nie ma ani odrobiny wolnego miejsca, i każdy budynek przyozdobiony jest pięknymi hasłami typu „Idź i czyń”.