Wciśnij enter aby wyszukać

Sekret udanego związku

Kasia Mikita Sekret udanego związku Blog

Sekret udanego związku

Jak stworzyć trwały związek? Gdyby ktoś na szybko kazał mi odpowiadać grożąc strasznymi torturami to powiedziałabym, że kluczem jest rozmowa ze sobą. Ale gdyby ktoś zapytał mnie jak to się stało, że jesteśmy ze sobą tyle czasu, to powiedziałabym, że w sumie z dwóch powodów.

„Tyle czasu” to pojęcie względne. Dla kogoś, kto jest zdecydowanie od nas starszy to te 8 lat nie robi dużej różnicy. Dopóki nie powiemy, że od 2 klasy liceum. Wtedy ludzie albo się uśmiechają serdecznie albo bledną. Nie wiem czemu. No ale ok, dlaczego nasz związek tyle przetrwał?

 

Dura lex, sed lex

Przede wszystkim, nigdy, ale to nigdy nie oglądaliśmy serialu bez siebie, jeżeli wspólnie był oglądany. To jest zasada, którą należy przyjąć od samego początku. Po prostu. Nie ma że się chce obejrzeć, albo że ma się akurat czas, albo że przecież nikt się nie dowie – no właśnie się dowie! A jak ryzykujesz, to tylko na własną odpowiedzialność.

sekret udanego związku

To jest najgorsze przestępstwo jakie można kiedykolwiek popełnić

Wspominałam już o tym, jak prawie się rozstaliśmy. Takich chwil było dużo i dalej jestem przekonana, że im dalej w lata, tym ciężej człowiekowi jest się związać z kimś, bo myśli zbyt racjonalnie. Nie jest tak głupi i nie jest tak pełen wzniosłych ideałów. Ale bycie ze sobą od tak dawna nie jest żadnym sekretem udanego związku. Nie jest receptą na szczęście, nie sprawia, że przegrałaś życie, bo związałaś się z kimś dużo później, lub nawet w ogóle. Nie.

Ale powiem Ci szczerze co sprawiło, że nie rozstaliśmy się za każdym razem, gdy było blisko.

 

Psst. Sekret

To po prostu przyjaciele. To oni są sekretem naszej relacji i tego, że jesteśmy tyle lat. Posiadanie przyjaciół ma ważną rolę w związku – odbierają telefony o trzeciej nad ranem. Nie wiem gdzie my byśmy teraz byli gdyby nie nasi przyjaciele. Nie wiem gdzie ja bym była, gdyby nie moi.

Chyba dzięki temu, że nasi przyjaciele byli świadkami naszych wspólnych początków od czasów liceum i potem przez te 8 lat, staliśmy się – jakby to określić ładnie – ikoną przywiązania do siebie. Byłoby strasznie dziwnie dla nich, gdybyśmy się rozstali.

Bo to przyjaciele przypominali mi, że kłótnie to coś normalnego, a krzywdy i zranienie nie muszą oznaczać końca związku. To coś, nad czym można pracować.

Dawali mi siłę tam, gdzie ja już trzaskałam drzwiami.

To przyjaciele zgarniali na piwo, gdy dzień był trochę gorszy.

Potrafili milczeć i potrafili rozbawić.

Daję wiarę, że gdyby nie zapewnienia przyjaciela przed ślubem, że wszystko będzie ok, to nie wiem co by się stało.

 

Jakkolwiek dziwnie to brzmi

Wspólne docieranie się ze sobą w związku, dojrzewanie, budowanie wspólnej relacji to jedno. Bo oczywiście nie ma nic ważniejszego niż praca nad związkiem, długie rozmowy i próba zrozumienia.

Ale serio, nie ma nic bardziej budującego niż nieprzemijająca wiara przyjaciela w trwałość i sens Twojego związku.

Kasia Mikita

Blogerka. Perfekcjonistka. Fascynuje się robieniem zdjęć gołębiom i czasem ludziom. Za dużo współczuje, za mocno przeżywa. Nie znosi hejterstwa. Najchętniej zapobiegła by wszystkiemu.

  • Krystyna Polek

    brawo. Pointa najważniejsza 🙂 Mantra każdego związku 🙂

  • No tak, tylko co, jeśli dla osoby w związku jedynym przyjacielem jest jej partner/partnerka? 😉 To jest sekret twojego udanego związku, ale tak naprawdę na to samo by wyszło, gdybyś po prostu miała własną przestrzeń, nie wchodziła bezpośrednio z zabłoconymi butami w życie swojego faceta. Nie można osaczać namacalnie i psychicznie drugiej osoby, ani też ozięble jej traktować. Wyczucie proporcji starań w związku 50/50 oraz wzajemny szacunek, szczerość, zaufanie i rozmowy to jest prawdziwy sekret udanego związku. Przyjaciele tutaj myślę, że można potraktować jedynie jako metaforę.