Wciśnij enter aby wyszukać

Niczego nie musisz zmieniać

Niczego nie musisz zmieniać

Taka moda w ostatnich latach naszła, że należy zmieniać swoje życie na lepsze. Podstawą tej zmiany to zdrowe odżywianie, sport, czytanie pozytywnych książek, samorozwój i generalnie wszystko to, czego się zazwyczaj nie chce robić.

No własnie – albo się nie chce, albo nie czuje się potrzeby.

 

Pytanie, które wywróciło mój świat do góry nogami

K. uświadomił mi bardzo ważną rzecz. Po ostatnim moim wpisie, w którym tak zacięcie pisałam o tym, że warto wyjść ze swojej strefy komfortu zadał mi bardzo ważne pytanie:

 

po co?

 

Po co wychodzić ze strefy komfortu?

Po co zmieniać się idąc za trendem?

Po co dążyć do zmian, których nie chce się osiągać?

 

K. wyjaśnił tym pytaniem rzecz banalnie prostą:

 

Jeżeli nie czujesz potrzeby zmian – niczego nie musisz zmieniać.

 

To zmieniać czy nie?

Nie musisz iść za trendem dążenia do perfekcyjności, idealnego życia, idealnego ciała i idealnego wszystkiego.

Nie musisz czuć się źle z tym, że lubisz wyjść czasem na pizzę, zjeść na szybko w Mac’u, kupić kiełbasę z mięsem oddzielanym mechanicznie, relaksować siedząc w domu przed telewizorem lub komputerem, nie uprawiając żadnych sportów i będąc na granicy zalecanej wagi.

Nie musisz się zmieniać.

Nie musisz się motywować.

Nie musisz się samodoskonalić.

 

Jedyne co powinno się zrobić, to zadać sobie właśnie to kluczowe pytanie: po co?

 

Po co chcesz zmian?

Po co masz chcieć próbować czegoś innego?

 

Jeżeli nie widzisz sensu w tych pytaniach lub nie masz na nie żadnej dobrej odpowiedzi – nie rób tego. Nie zmuszaj się, nie działaj.

Jeżeli Twoje obecne życie, obecny punkt w którym się znajdujesz jest właśnie tym, czego pragniesz – nie zmieniaj tego.

 

Jeżeli jest Ci dobrze tak, jak jest teraz

Jeżeli jest radość i szczęście

Jeżeli jest tak, jak chcesz, żeby było

nie musisz się sugerować kimś innym

nie musisz zmieniać swojego życia

Kasia Mikita

Blogerka. Perfekcjonistka. Fascynuje się robieniem zdjęć gołębiom i czasem ludziom. Za dużo współczuje, za mocno przeżywa. Nie znosi hejterstwa. Najchętniej zapobiegła by wszystkiemu.