Wciśnij enter aby wyszukać

Magia przyzwyczajeń: Pięć razy kawa

Magia przyzwyczajeń: Pięć razy kawa

Przyzwyczajenie to taka bestia co nie pozwala nam wykonywać codziennych czynności w sposób logiczny i przemyślany, bo musi być taki jak zwykle. A co kiedy nie będzie tak jak zwykle? Zemści się.

 

Kawa #1

Nastawiam wodę w czajniku. Stawiam czajnik, na najbliższy palnik po lewej stronie. Zdejmuję gwizdek. Zdejmuję pokrywkę. Nalewam wodę. Zakładam pokrywkę. Włączam palnik. Zakładam gwizdek.

Wniosek: O co chodzi z tym gwizdkiem?!

 

Kawa #2

Rytuał robienia kawy.

Stawiam kubki na blat. Biorę czystą łyżeczkę i wsypuję po 1 łyżeczce kawy. Biorę cukier – w środku już jest łyżeczka. Wsypuję 2 łyżeczki cukru. Zalewam wodą.

W szafce po lewej stoi kawa, po prawej stoi cukier. Co się stanie, kiedy zostaną zamienione miejscami?

Stawiam kubki na blat. Biorę czystą łyżeczkę, wyjmuję cukier z szafki i bezmyślnie patrzę raz na łyżeczkę trzymaną w ręku – raz na tą, co jest w cukrze i zastanawiam się co jest nie tak.

 

Kawa #3

Kubek K. stoi po lewej, po prawej mój.

K. kiedyś słodził sobie 3 łyżeczki cukru, a ja 2. Co się stało, kiedy któregoś ranka zamienił miejscami kubki?

 

Kawa #4

Zima ma to do siebie, że rano jest ciemno i wieczorem jest ciemno (a czasem nawet w dzień jest ciemno).

Robię kawę rano – zapalam światło, wychodząc do pokoju – gaszę je. To samo wieczorem.

Teraz, kiedy rano jest już jasno

Robię kawę, a wychodząc do pokoju – zapalam światło.

 

Kawa #5

Jak robię kawę to zazwyczaj sobie i K. Przecież nie można go pominąć.

Przynoszę kawę do pokoju – stawiam moją na swoim biurku. Idę na stronę K. i jego kawę stawiam na jego biurku.

Co, kiedy robię kawę tylko sobie?

Przynoszę kawę do pokoju – stawiam ją na swoim biurku. Idę na stronę K. i patrzę się co miałam zrobić.

 

Magia!

Kasia Mikita

Blogerka. Perfekcjonistka. Fascynuje się robieniem zdjęć gołębiom i czasem ludziom. Za dużo współczuje, za mocno przeżywa. Nie znosi hejterstwa. Najchętniej zapobiegła by wszystkiemu.