5 zalet pracowania razem będąc w związku

Wiele osób nie wyobraża sobie spędzać całych dni ze swoją połówką. Słyszałam wiele opinii przeciw, a w szczególności jak bardzo szkodzi związkowi i prowadzi do jego rozpadu spędzanie każdej chwili razem i praca razem.

Problem pojawia się, gdy przychodzi do pracy w domu. Jak spędzać ze sobą czas nie mając siebie dość? Jak znaleźć wspólny język? Jak być profesjonalistą wobec siebie? Jak nie zawalać pracy, gdy jest się po srogiej sprzeczce?

Jest taki trend, że mówi się o pracy we dwoje, że jest to najgorsze co można zrobić: dla biznesu i dla związku. Związek się niszczy, a biznes nie wychodzi. Jestem pewna, że dla części z Was taki tryb życia się sprawdza. Każdy z nas funkcjonuje inaczej. Są jednak ludzie, którzy potrafią spędzać wspólnie czas, być wciąż gdzieś w pobliżu siebie i czerpią z tego wiele korzyści – więcej, niż gdyby byli osobno.

Ale podobnie jak z pracą, że jedni wolą chodzić do pracy w korpo, inni założyć własną firmę, jedni wolą chodzić do biura, inni pracować w domu – tak też jest ze spędzaniem czasu ze sobą. Jeżeli lubicie spędzać ze sobą czas to wcale nie musicie zrosnąć się w jeden organizm, jak myślą o was wasi znajomi. Praca wspólnie ma swoje ogromne zalety.

 

1. Zdanie partnera liczy się

Obserwując siebie nawzajem w zupełnie innym środowisku sprawia, że nabieramy zaufania do naszej połówki w kwestiach biznesowych. Widzimy się w innej relacji – profesjonalistów danej dziedziny. To sprawia, że nabieramy szacunku wobec siebie.

 

2. Praca zbliża

Przede wszystkim, pracując razem zaczęliśmy postrzegać siebie jako ekspertów i mogliśmy dostrzegać wzajemnie nasz rozwój. Zazwyczaj pary pracując osobno poza domem spotykają się dopiero w domu – przy sprzątaniu, gotowaniu, praniu, często zajmując się psem, dzieckiem, robiąc zakupy i… tyle. Praca poza domem wypełnia znaczną część życia i bywa tak, że czasami jest brak chęci na zrobienie czegoś wspólnie. Praca razem pozwala poznać się od zupełnie innej strony, od której zazwyczaj ludzie się nie poznają. To zacieśnia więzy.

 

3. Wspólnie jeździmy na biznesowe wyjazdy

Chociaż tak naprawdę zajmujemy się czymś innym, to jednak wciąż działamy wspólnie, uzupełniając się. Jakoś tak przyjęło się, że gdziekolwiek byśmy mieli jechać, to zawsze robimy to wspólnie. Ma to swoje plusy, ponieważ oboje jesteśmy postrzegani na równi, oboje czymś się zajmujemy, mamy pasje, robimy coś i konsekwentnie wspólnie w tym trwamy.

 

4. Uczymy się od siebie

Każdy z nas na swój sposób jest inny, a wspólna praca pozwala na wzajemną naukę. Po pierwsze uczymy się rozmawiać ze sobą. W pracy ważne jest dogadywanie się i rozmowa czasem na ważne tematy, rozwiązywanie trudnych spraw wspólnie. Po drugie, praca to jednak stres i umiejętność zarządzania czasem. Robienie tego wspólnie redukuje stres, sprawia, że wzajemnie się motywujemy i napędzamy do dalszego działania. Jeżeli jedno jest produktywne – drugie też zaczyna być. Uczymy się od siebie komunikacji i ważnych umiejętności, których wcześniej gdzieś tam nam brakowało.

 

5. Spędzamy czas razem

Najprostsze z najprostszych. Spędzanie czasu razem jest świetne i nie ma co ukrywać, że nie. To nie jest tak, że im więcej czasu spędzacie razem to się sobą znudzicie. Nie jest tak, że im rzadziej będziecie się widzieć, tym lepiej dla waszego związku bo opóźniacie proces znudzenia się sobą. To właśnie działa zupełnie na odwrót i sprawdziliśmy to na sobie. Spędzając czas razem (nawet jeśli oboje zajmujemy się swoimi zadaniami), rozmawiając, konsultując sprawy na bieżąco nie nudzimy się, a znajdujemy więcej pretekstów do cieszenia się wspólnym towarzystwem. Gdy spędza się ze sobą czas w ciekawy sposób, to ciężko o znudzenie się sobą. Gdy połówka jest Twoją inspiracją i motorem do działania – to ciężko mieć jej dosyć.

 

Praca razem w naszym przypadku sprawdza się doskonale.

Oczywiście nie jest tak, że siedzimy ramię w ramię robiąc tą samą rzecz. Nic bardziej mylnego! Chociaż mamy małe mieszkanko, to jednak siedzimy w dwóch zupełnie różnych miejscach zajmując się własnymi sprawami. Co jakiś czas spotykamy się czy to przy jedzeniu, czy robieniu sobie wzajemnie kawy, czy potrzebujemy coś skonsultować, poradzić się czy zwyczajnie pogadać. Przychodzimy do siebie dać sobie buzi, czy pożalić się na coś. Wspólnie siadamy rozmyślając nad rozwiązaniami, problemami w pracy, tym jak coś zrobić i czy robić coś w ogóle. Bardzo często doradzamy sobie w wielu kwestiach, liczymy się z opinią drugiej osoby.

To jest niesamowite, jak praca może zbliżać do siebie i życzę tego wam wszystkim. A jeżeli nie lubicie pracować razem, wolicie mieć czas dla siebie to również świetnie. Cokolwiek was uszczęśliwia, będzie doskonałym rozwiązaniem.

1 komentarz

  • Myślę, że chciałabym w przyszłości pracować razem z ukochaną osobą. Przecież w szkole jakoś nie przeszkadzało mi, że przebywam non stop z przyjaciółmi- a jestem osobą z gatunku tych, co mają jednego, dwóch przyjaciół, nie więcej. W klasie maturalnej czasami musiałam posiedzieć kilka godzin u kumpla, i obydwoje się po prostu uczyliśmy swojego- bez słowa- bo umiejętność miłego, ciepłego milczenia uważam za jedną z najważniejszych w życiu. I jeżeli mój ukochany potrafiłby dobrze milczeć, naprawdę nie widziałabym kłopotu w pracowaniu razem 😉
    Moi rodzice nie pracują razem, ale wykonują dokładnie taki sam zawód (są historykami). Dzięki temu zawsze są jakoś bardziej zżyci- kłócą się o fakty i daty, pożyczają sobie eksponaty historyczne do szkoły, sprawdzają nawzajem kartkówki, czytają podobne fachowe książki, a w wakacje jeżdżą po zamkach i muzeach. Dziwnie by mi się żyło, po dzieciństwie w takim domu, gdyby mój mąż wykonywał jakąś pracę której w ogóle bym nie rozumiała i nie opowiadałby mi o niej.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.